O potrzebie kompleksowej diagnozy osób z zaburzeniami mowy pisze się często jako o postępowaniu niemal standardowym. Tymczasem jest to nadal bardziej postulat niż praktyka. Wymiana opinii między specjalistami ma na celu wykazanie, czyja diagnoza jest ważniejsza, co nie oznacza, że bardziej słuszna. W tej dyskomfortowej sytuacji głos logopedy może zostać niedoceniony, mimo że to na nim będzie spoczywał ciężar terapii.
Dział: Z praktyki logopedy
Wielotorowość kształcenia logopedów i brak standardów utrudnia formowanie jednolitego wizerunku zawodu logopedy i jego tożsamości. Z drugiej strony swoista moda na logopedię nie idzie w parze z jakością kształcenia ani z zapotrzebowaniem na określone usługi. Rzadko stawiane jest pytanie, jakie są oczekiwania nabywców usług logopedycznych. Poszukiwania odpowiedzi na nie doprowadziło autorado sformułowania postulatu powołania trzech nowych specjalizacji: psychologopedii, fizjologopedii i logopedii bilingwalnej.
Diagnozując dzieci z wadami wymowy w wieku przedszkolnym i młodszym szkolnym, zaobserwowałyśmy u naszych podopiecznych korelację wad wymowy z wadami zgryzu i z wadami postawy. Całościowe, holistyczne spojrzenie na funkcjonowanie ludzkiego organizmu znacznie ułatwia wejście w proces diagnostyczny i terapeutyczny, a przede wszystkim usprawnia tok terapii logopedycznej.
Obecnie zaburzenia artykulacji są coraz bardziej powszechnym zjawiskiem językowym. Bardzo często w gabinecie logopedy zjawia się mały pacjent, ponieważ mówi mało lub stosuje swój własny język, rozumiany tylko przez najbliższe otoczenie.
Osoba z rozszczepem podniebienia powinna być objęta terapią logopedyczną od momentu stwierdzenia wady rozwojowej aż do momentu wykształcenia zadowalających zdolności komunikacyjnych. Jak wygląda specyfika zaburzeń mowy u pacjentów z tą dolegliwością oraz jakie są zasady efektywnej terapii we współpracy z innymi specjalistami?
Aby odnieść sukces w terapii logopedycznej, oprócz zastosowanych metod i technik pracy, bardzo ważne są systematyczność spotkań oraz ścisła współpraca z rodzicami. Tak właśnie wyglądała praca z Damianem – chłopcem ze stwierdzoną dyslalią manifestującą się m.in. bezdźwięcznością, parasygmatyzmem i pararotacyzmem.
Wśród wielu zaburzeń towarzyszących zespołowi Downa są i takie, które dotyczą komunikacji werbalnej. Wynikają głównie z obniżonej sprawności intelektualnej, z wiotkości mięśni narządów artykulacyjnych, wadliwej budowy anatomicznej narządów mowy (krtani, wiązadeł głosowych, nosogardzieli, podniebienia, braku języczka, zbyt rozrośniętego i mało ruchliwego języka. Autorka dowodzi, że terapia dzieci z zespołem Downa jest możliwa oraz że powinno się ją rozpocząć jak najwcześniej. Przedstawia także metody przydatne w pracy z dziećmi z trisomią 21.
Temat demencji jest zagadnieniem coraz ważniejszym i coraz częściej rozpracowywanym w pracy logopedycznej. Z powodu demograficznych zmian w niemal wszystkich krajach Europy pacjenci z różnorodnymi i w różnym stopniu uwydatnionymi demencjami będą wymagali pomocy, by w dalszym ciągu uczestniczyć w życiu i komunikacji z otoczeniem. Symptomy różnych rodzajów demencji są logopedom znane, ale nierzadko nasuwa się pytanie, jak takich pacjentów zdiagnozować czy też – jakie formy terapii byłyby w danym przypadku najstosowniejsze.
Niedokształcenie mowy o typie afazji przejawia się u dziecka brakiem integracji mowy. Jego mowa nie osiągnęła pełnej formy, jednak w pewnym stopniu się rozwinęła. Sformułowanie „o typie afazji” podkreśla podobieństwo objawów obserwowanych w języku dziecka do symptomów afazji nabytej. Terapia pacjentów z n.m. o typie afazji jest nie tylko metodą, ale pewnego rodzaju sztuką. Opiera się na intuicji, doświadczeniu i w miarę możliwości dobrym kontakcie z pacjentem.
W wielu przypadkach wczesne postawienie diagnozy niedokształcenia mowy o typie afazji jest obarczone dużym ryzykiem popełnienia błędu. Nietypowy rozwój mowy uznaje się za jeden z objawów upośledzenia umysłowego, niedosłuchu, autyzmu czy dyzartrii. Może wynikać z zaniedbania środowiskowego czy wolniejszego dojrzewania struktur OUN. Poza tym, szczególnie u małych dzieci, objawy niespecyficzne mogą być tak nasilone, że – maskując objawy specyficzne – uniemożliwiają lub utrudniają właściwe rozpoznanie.