Oponiaki należą do najczęściej diagnozowanych łagodnych guzów śródczaszkowych, a ich powolny wzrost sprawia, że przez długi czas mogą pozostawać niemal bezobjawowe.
Dział: Z praktyki logopedy
Mija jedenaście lat od momentu, gdy w 2015 r. dziesiąty numer „Forum Logopedy” został poświęcony osobom po laryngektomii całkowitej. Redaktorką merytoryczną tego numeru była dr n. biol. Anna Żebryk-Stopa, która już wówczas podkreślała, że „rak to nie wyrok i warto podejmować pracę w zespole interdyscyplinarnym, bo tylko taka współpraca różnych specjalistów może dać wymierne efekty w postaci znaczącej poprawy funkcjonowania i jakości życia osób po laryngektomii całkowitej”.
„Nowotwory narządów głowy i szyi” to określenie stosowane tradycyjnie wobec złośliwych nowotworów rozwijających się z błony śluzowej górnych dróg oddechowych oraz początkowego odcinka przewodu pokarmowego, obejmującego m.in. jamę ustną, gardło, krtań, jamę nosową i zatoki przynosowe. Do najczęstszych należą raki płaskonabłonkowe. Na świecie każdego roku diagnozuje się ponad pół miliona przypadków raka płaskonabłonkowego narządów głowy i szyi, a zapadalność na ten nowotwór systematycznie rośnie. Około jednej trzeciej pacjentów ma rozpoznanie postawione we wczesnym stadium choroby (stopień I lub II), u pozostałych nowotwór wykrywany jest dopiero w stadium zaawansowanym (stopień III lub IV).
Zabiegi resekcyjno-rekonstrukcyjne stosowane w leczeniu nowotworów głowy i szyi prowadzą do powstawania blizn pooperacyjnych, będących naturalnym efektem procesu gojenia. Mimo że rana może zostać uznana za wygojoną, blizna często przez długi czas, a niekiedy trwale, wpływa na funkcjonowanie struktur odpowiedzialnych za mowę, połykanie, oddychanie i mimikę. W praktyce logopedycznej obserwuje się, że ograniczenia funkcjonalne wynikają nie tylko z samego zabiegu chirurgicznego, lecz także z wtórnych restrykcji powięziowych i tkankowych w obrębie blizny. Ponieważ blizny w obszarze głowy i szyi są zwykle widoczne i mogą obniżać poczucie atrakcyjności fizycznej, w procesie rehabilitacji logopedzi, we współpracy z fizjoterapeutami, powinni uwzględniać zarówno ich konsekwencje funkcjonalne, jak i wygląd oraz elastyczność, istotne dla sprawności orofacjalnej, komfortu i jakości życia pacjenta.
Choroba nowotworowa w obrębie głowy i szyi upośledza podstawowe czynności życiowe, jakimi są oddech, połykanie, artykulacja, fonacja. W wyniku choroby i w następstwie jej leczenia dochodzi do zmian anatomicznych i czynnościowych. Zmieniają się wygląd twarzy, szyi, możliwości odczuwania smaku i zapachu, pacjenci zmagają się z kserostomią, pojawiają się zwłóknienia tkanek miękkich, brak czucia lub nadwrażliwość na dotyk. To, jak wyglądamy, a szczególnie nasza twarz, jak się komunikujemy, mówimy, stanowi o naszej tożsamości, atrakcyjności i akceptacji samego siebie. Zmiany powodowane chorobą nowotworową i jej leczeniem wpływają na poczucie własnej wartości. Trudności funkcjonalne powodują negatywne skutki psychospołeczne. Pacjenci mają kłopoty z adaptacją oraz z powrotem do odgrywanych wcześniej ról społecznych.
W ostatnich latach zauważalny jest znaczny postęp medycyny, który przyczynił się do istotnego wzrostu przeżywalności dzieci z chorobami nowotworowymi, co zmieniło charakter opieki nad tą grupą pacjentów. Coraz częściej specjaliści koncentrują się nie tylko na samym sposobie leczenia, ale także na jego długofalowym wpływie na funkcjonowanie dziecka po jego zakończeniu, w tym na rozwoju komunikacji i możliwościach edukacyjnych (por. Hamerlińska-Latecka 2013; Korzeniewska 2020).
Napięcie mięśniowe w obrębie struktur artykulacyjnych jest kluczowym elementem prawidłowej produkcji mowy. Coraz więcej dowodów wskazuje, że zmienność genetyczna,
w tym polimorfizmy pojedynczych nukleotydów (SNP), odgrywa istotną rolę w modulowaniu napięcia mięśniowego oraz w determinowaniu efektywności procesów artykulacyjnych.
W artykule omówiono najnowsze dane literaturowe dotyczące zależności między polimorfizmami genetycznymi a funkcją mięśni artykulacyjnych, znaczenie kliniczne dla diagnozy neurologopedycznej oraz implikacje terapeutyczne. Przedstawiono również wybrane studia przypadków ilustrujące praktyczne zastosowanie wiedzy genetycznej w pracy klinicznej.
Słuch jest jednym ze zmysłów, który ma wielkie znaczenie dla rozwoju mowy, a jego prawidłowe funkcjonowanie warunkuje poprawny rozwój mowy i komunikacji, odbieranie różnych bodźców akustycznych, prawidłowe słyszenie, rozumienie informacji słuchowych.
Od dźwięku do smaku – powiązania między nadwrażliwością słuchową a zachowaniami pokarmowymi u dzieci
Jedzenie to nie tylko proces fizjologiczny, lecz również złożone doświadczenie sensoryczne, angażujące wzrok, dotyk, smak, węch, a także słuch. U dzieci z zaburzeniami przetwarzania słuchowego nawet codzienne posiłki mogą stać się wyzwaniem – dźwięki wydawane podczas gryzienia czy przeżuwania, hałasy towarzyszące obróbce i mieszaniu pokarmu w kuchennym zgiełku mogą powodować dyskomfort, co z kolei wpływać może na zachowania pokarmowe, preferencje żywieniowe dzieci i trudności w nauce przyjmowania nowych smaków.
Słuch to zmysł, który według większości badaczy jest najważniejszy dla człowieka. Jest to szczególny rodzaj percepcji, złożony proces zachodzący w dziedzinach: amplitudy, częstotliwości, czasu, percepcji binauralnej (dwuuszności), dźwięków mowy i obiektów słuchowych (Ozimek 2024).
Mowa, według Leona Kaczmarka, „jest aktem w procesie porozumiewania się, jej istotą jest dźwiękowe przekazywanie i słuchowy odbiór informacji” (Kaczmarek 1982, s. 278). „Z przyjęciem powyższej definicji wiąże się założenie, że mówienie i rozumienie są równoważnymi składnikami mowy” (Słodownik-Rycaj 1998, s. 8). Zdolność poprawnego mówienia jest głównym elementem komunikacji społecznej. Kazimiera Krakowiak (2006) określa, że mówienie to nie tylko zdolność wytwarzania dźwięków mowy, posługiwania się słowami, czyli znakami językowymi. Nie wystarczy słyszeć dźwięki i prawidłowo artykułować głoski. Nie wystarczy powtarzać za rodzicami lub innymi osobami słowa lub nawet całe zdania. Istotne jest trafne przypisywanie słowom odpowiednich znaczeń oraz poprawne rozpoznawanie sensu, czyli rozumienia wypowiedzi.
Interpretacja audiogramu w zestawieniu z „bananem mowy” daje logopedzie możliwość oceny nie tylko progów słyszenia, lecz przede wszystkim tego, które dźwięki mowy mogą pozostawać poza zasięgiem percepcji dziecka. Zrozumienie tego powiązania pozwala lepiej ocenić wpływ niedosłuchu na rozwój mowy i uzasadnić potrzebę dalszej diagnostyki. W artykule omówiono badania audiologiczne wykorzystywane u dzieci, zasadę cross-check i praktyczne znaczenie „banana mowy”. Punktem wyjścia będzie audiometria tonalna – klasyczne badanie progowe, które stanowi podstawę interpretacji audiogramu i odniesienia go do pola mowy.